O mnie

                

                Sięgaj daleko do źródła

Fortes Corde Kochani- Mocne serce !!!

Wierzę głęboko w to, że każdy z nas jest swoim uzdrowicielem. Jesteśmy tu po to, żeby cieszyć się życiem i żyć prawdziwie, w zgodzie ze sobą. Wierzę w to, że świat i życie stoi przed nami otworem, jeżeli czegoś pragniemy możemy po to sięgnąć. Wierzę w to, że żebyśmy dobrze poczuli się w życiu, byli szczęśliwi i zdrowi fizycznie, psychicznie potrzebujemy skontaktować się ze sobą. I to czego nauczyliśmy się i zobaczyliśmy zaprosić do codzienności. Co oznacza żyć, działać, próbować, odważyć się, nie bać błędów, iść tam dokąd marzymy i co podpowiada nam serce. I jak już siebie zobaczymy w tej prawdziwej wersji zaakceptować, otulić, mamy tak wiele w sobie różnych siebie i każdy kolor jest nam potrzebny i jest piękny :).

Wierzę również w to, że Wszechświat ma nam do zaoferowania wiele, wszelką obfitość, którą rozpoznaje nasze serce. I my mamy dla niego swoją cząstkę, stanowimy bowiem jedność, wielokulturowy świat jest z nami w jedności a my ze światem. Jestem otwarta na jego poznawanie i bardzo ciekawa każdego „nowego”. Mam 12-letnią córkę Nataszę. Podążam tam gdzie prowadzi mnie otwarte serce świadomości. Kocham życie, moja praca jest moją pasją. Kocham muzykę, kocham ruch i taniec, pracę z energią, jestem zawsze blisko natury. Widzę oraz czuję jak ważne jest, żebyśmy żyli z uwagą na tu i teraz w myślach, uczuciach, emocjach, byśmy tworzyli życie w obszarze serca.

I tak zobaczyłam mój logotyp, w wirze energii, w jej słonecznym rozblasku i z przesłaniem, zaproszeniem do wejścia w głąb, jak brama miedzy światem fizycznym a światem duchowym, jak połączenie nieba i ziemi.

A teraz, jaka była moja droga.

Jestem mgr kulturoznawstwa i logopedą. Pracowałam w wielu miejscach, ale zawsze w kontakcie z ludzi. Miałam przeświadczenie, że jeżeli praca jest zgodna z moimi poglądami to mogę robić różne rzeczy, i tak też było, często zmieniałam pracę, szukałam siebie. Prowadziłam swoją firmę związaną z ochroną środowiska, współtworzyłam i prowadziłam przedszkole w duchu pedagogiki Waldorfskiej, prowadziłam zajęcia dla dzieci oparte o mindfulness, i wiele społecznych projektów. W moim życiu osobistym pojawiła się wielka nauczycielka, moja córka, która uczy mnie cały czas. Nasza relacja jest najlepszą szkołą dla mnie. Towarzyszę jej w coraz większym zrozumieniu, nadal się przy niej uczę. Jestem też po rozwodzie, po wieloletnim związku, po terapii psychologicznej. Jak byłam dzieckiem a także potem chorowałam, byłam alergiczką, miałem częste zapalenia oskrzeli, anginy i zapalenia uszu, inne. Moje zainteresowania leczeniem zaczęły się itensyfikować od choroby taty. Czułam, że potrzeba holistycznego podejścia do siebie, żeby znaleźć przyczynę choroby. Zainteresowałam się TMC. Nadal nie było to kompletne narzędzie dla zdrowia i szczęścia. Czułam, że jest jakaś inna przestrzeń, której jeszcze nie znam, ale na pewno możemy zrobić dla siebie więcej. Po wielu latach ćwiczeń tai chi poszukałam głębszej medytacji w Qigongu. W międzyczasie przez kilka lat uczestniczyłam w Ustawieniach Hellingerowskich, w Kursie Mindfulness, uwalniałam swój głos białym śpiewem, ale nadal czułam niedosyt, że nie jestem w tym miejscu gdzie chce być. Poczułam i zaufałam, że droga do mojej świadomości jest słusznym kierunkiem, który chcę zgłębiać. Przez 5 lat pracowałam metodą opartą o Drzewo Życia, nauczyłam się wiele, sięgając głęboko uwalniałam trudne emocje, zmieniałam przekonania,  a swojemu życiu nadawałam nowy kierunek. Moje ciało i moja dusza zaczęły się leczyć, ile było odkryć siebie, ile warstw do utulenia wraz procesami opartymi na pracy ze świadomością odbudowywałam wszystko po kolei, niestrudzenie. W Autorskiej Szkole Trenerów Metody Treningu Świadomości Leny Świadek zdobyłam tytuł Trenera Szkoły Świadomości. Kolejną metodą, którą praktykuję jest Soul Body Fusion. Pod kierunkiem Ani Nalu Niżyńskiej- Huna Healing Polska, nadal z wdzięcznością przyglądam się mojemu sercu. Jestem bardzo ciekawa nowych odkryć. Tyle się już wydarzyło pięknych rzeczy podczas mojej pracy nad sobą, mam ogromny szacunek dla moich nauczycieli i ślę im podziękowania mojego radującego się serca, a kobiety, o których wspominam to niezwykłe Anioły, miałam wielkie szczęście, że spotkałam je w życiu.

I tak na koniec jeszcze mi przychodzi, żeby to napisać, że wszystko opiera się na naszej świadomości. Od naszych myśli, zaczyna się każda sekunda życia, w jej zdrowiu, czy chorobie mówiącej nam o tym czego potrzebuje nasze serce. Nadal wierzę, że na człowieka należy spojrzeć holistycznie, zadbać o ciało, ale przede wszystkim o dusze, ona szczęśliwa, wolna i prawdziwa ma wielką moc i bez uzdrowienia jej ciało jest bezradne. Natomiast w połączeniu ciała i duszy zaczynają się dziać cuda. Wtedy możemy odkryć, że to co nas prowadzi w życiu, w czym czujemy się dobrze, w czym mamy radość i przyjemność to jest to czego potrzebujemy, żeby wzrastać i być szczęśliwymi. Każdy ma do spełnienia na Ziemi jakąś misję, dla siebie najlepszą. Wierzę, że możemy ją odkryć, jeżeli tylko chcemy i zrobimy to w prawdzie i bliskości swojego serca.

Moje metody pracy to: terapia oparta o muzykę w głębokiej transformacji, praca ze świadomością, naturoterapia oraz praca z ciałem i energią. Zapraszam Was Kochani z serca do wspólnej podróży na sesje indywidualne, koncerty, warsztaty i zajęcia medytacyjne.

Trenerka Szkoły Świadomości Leny Świadek

Terapeutka dźwiękiem

Naturoterapeutka, Instruktorka Qigongu.

Także wolna dusza, mama Nataszy, artystka.

Karolina Izabela Kontschyts